Strzelec

Chyba najlepsza książka o snajperach jaką do tej pory napisano. Posłużyła za scenariusz hollywoodzkiego filmu z Markiem Walhbergiem w roli głównej a jej osią fabularną jest bardzo luźno potraktowane zabójstwo prezydenta Kennedy’ego.

Zdobywca nagrody Pulitzera Stephen Hunter w swojej najgłośniejszej powieści łączy kilka amerykańskich mitów: niepokornego i zuchwałego Południa, dzikiego Zachodu ery rewolwerowców, przegranej przez polityków a wygranej przez żołnierzy wojny w Wietnamie, spisku na życie prezydenta Kennedy’ego przez tzw. lobby przemysłowomilitarne, zaangażowania USA w brudne wojny w trzecim świecie. Jednak siłą „Strzelca” jest niepokorny, niezwykle kompetentny, opanowany i jednocześnie prawy snajper piechoty morskiej, bohater z Wietnamu Bob Lee Swagger.

Popularność Swaggera pozwoliła Hunterowi nie tylko napisać serię kontynuacji „Strzelca”, ale również stworzyć całkiem nowe pozycje o przygodach jego ojca Earla Swaggera. Wydanie przedmową i komentarzem opatrzył Marek Czerwiński, podpułkownik WP, autor „Pojedynków Snajperskich” i „Czasu snajperów”.


Książki sensacyjne i kryminalne. Najlepsze sensacje. Najtańsze kryminały.


tyt. orginalny: Point of Impact
aut. Stephen Hunter

Bob Lee Swagger, bohater powieści Stephen’a Huntera, „Strzelec”, wraca w najbardziej intensywnym i egzotycznym thrillerze Huntera.

Scenarzysta Jonathan Lemnick z jednej z poprzednich książek Huntera zrobił film, przekształcając fabułę książki w pełnoprawny film: FIRST BLOOD (1982). Po raz pierwszy oglądałem go na dwudziesto cztero calowym telewizorze 🙂 Nie było wtedy żadnych HD ani innych wynalazków. Po prostu wyświetlał się film i nic poza tym. Myślę, że gdyby ten film został wyprodukowany dzisiaj, wszystko byłoby w porządku. Jednakże nie tylko ze względu na brak cudów technologicznych, film ten rozczarował nie tylko mnie, ale również fanów książki z całego świata. Mimo wszystko produkcja była OK. Ale samo OK to moim zdaniem zdecydowanie za mało jak na taką produkcję.

Wahlberg dobrze sobie radzi, a obsada? Ned Beatty jako skorumpowany polityk i Strangelovian jako silny i skorumpowany marines, sprawiają, że człowiek nie może oderwać się od telewizora, pragnąc niemalże tego, aby film ten nigdy się nie kończył. Ja osobiście, oczywiście nieracjonalnie chciałbym móc mieć więcej czasu, aby oglądać to wszystko na ekranie. I nie chodzi tu bynajmniej o to, aby przez cały czas oglądać to samo, ale o to, aby trwało to w nieskończoność – czas trwania nigdy się nie kończył.

Książka STRZELEC jest dość dobrym thrillerem. Szkoda tylko, że ​​jest w pułapce tak wielu zbędnych słów.

Hunter cierpi na złudzenie (a może nawet urojenie), że jest utalentowanym pisarzem i wyraźnie myśli, że przechodzenie w niewyobrażalne ilości szczegółów jest znakiem inspiracji. Oczywiście tak nie jest. Człowiek czytając poszczególne rozdziały czy też czytając kartka po kartce kolejne strony, ma czasem wrażenie, że już to gdzieś czytał. I tutaj niestety się rozczarowałem, bo to co czytałem na kolejnych stronach, czytałem już na poprzednich. W sumie to jednak dobrze, bo gdyby nie to, że autor się powtarza, pomyślałbym, że naprawdę cierpię na schizofrenię 🙂

Nie wiem czemu, ale autor tak bardzo i często opisuje szczegóły, że chyba bardziej opisać się ich już nie da. Najgorsze są jednak rozmowy pomiędzy postaciami. Tak często się powtarzają, że czasami musiałem sprawdzić, czy czasem przez przypadek, nie czytam ponownie tej samej strony.

Jak mówi sam autor, Stephen Hunter.

Cóż, sądzę, że istnieje filozoficzne i fizjologiczne pochodzenie a moje książki są z pochodzenia fizjologiczne.

Jeśli chodzi o faktyczną fizykę tego, co się wydarzyło czyli kto, co, gdzie i kiedy, to potrzebowałem charakteru i właśnie przeczytałem książkę o nazwie Marine Sniper o wspaniałym snajperze morskim, Carlosie Hathcocku, który był bardzo heroiczny w swych działaniach w Wietnamie.

N

aprawdę bardzo mocno go zapamiętałem i wręcz zakorzenił się on w mojej wyobraźni, ale nie tylko za jego bohaterstwo, ale także dlatego, że był bardzo sprytny …

Snajperzy pracują w dwóch zespołach i ten sprytny facet jest facetem, który szuka celów, obsługuje bezpieczeństwo bandery i wszystko tak naprawdę jest w jego roli. To czy ekipa odniesie zamierzone zwycięstwo zależy od niego. A on i tak robi wszystko najlepiej, jak tylko potrafi.

Pisząc swoją książkę myślałem, że to będzie taki ciekawy charakter. Starałem się obdarzyć go takim uczciwym uczuciem, jakie słodki południowy, alfabetyczny żołnierz morski miałby w rzeczywistości, a nie tylko uczynić go wrażliwym i ekspresyjnym. Próbowałem uchwycić jego przebiegły i szalony umysł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *